czwartek, 10 grudnia 2015

Lisek nr 2

Idąc za ciosem ( i za brakiem chęci zmiany nici w overlocku,żeby uszyć coś innego ;-)) wczoraj uszyłam jeszcze jedną bluzkę z liskiem- tym razem dla mojego synka. Syn, jak widać, zadowolony. Pierwsze spojrzenie: Mamo, to lisek. Fajny. Jutro włożę do przedszkola. No i włożył dziś. Zdjęcia z dzisiejszego poranka, szczegółów nie będzie bo nie wiele się różni od poprzedniej. A spodnie są z tego posta.














pozdrawiam
Ewa

środa, 9 grudnia 2015

Lisek? Wilczek? Lis polarny !

Na wielu fb-owych grupach szyjących można obejrzeć masę bluz lisowo-wilkowych. Mnie też się podobały i postanowiłam kiedyś taką uszyć. I niedawno na jednym z blogów zobaczyłam szybkiego tutka jak taką bluzę wykonać od A do Z. Wczorajszy wieczór należał właśnie do tej bluzy. Moja wersja nie jest rudo-biała. Dlaczego? Bo nie miałam pomarańczowego materiału...  a także dlatego , że zawsze mam problem z praniem ubrań z łączonych tkanin,np biało-czarne lub biały z innym kolorem. A tę szarą spokojnie mogę wrzucić razem z białymi rzeczami :-)
Bluzę szyje się szybko. Miałam problem z przyszyciem oczu i noska i z tych rzeczy nie jestem zadowolona ale generalnie mi się  całość podoba. Na zbliżeniach widać stębnowania, wszystkie brzegi wykończone plisami.
Ta sztuka leci do mojej siostrzenicy Alicji, ale już myślę nad podobną wersją dla mojego Kondzia. Myślę, że mu się spodoba ten polarny lisek :-) A co wymyślicie o niej? Wygląda na chłopięcą czy dziewczęcą?







pozdrawiam
Ewa

niedziela, 29 listopada 2015

Zygzak

W tej  grupce resztek znalazłam dwa kawałki odpowiednie na kolejną bluzkę dla Alicji: granatowa dzianina koszulkowa i druga taka sama tylko malowana w zygzaki. Troszkę zmodyfikowałam wykrój podstawowy na koszulkę z długim rękawem. Pocięłam przód i dodałam na ramionach...no właśnie co? Nie wiem jak to nazwać... ale wiecie o co chodzi gdy patrzycie na zdjęcia. W sukience z poprzedniego postu nie było żadnych przeszyć, dziś jednak już powróciły stębnowania, ściągacze na dole i rękawach a także lamówka przy dekolcie.
Ja mam wrażenie, że może odrobinę za dużo się dzieje na tej bluzce ale myślę, że Ali się spodoba :-) Do tej pory z każdej rzeczy uszytej przeze mnie była zadowolona!





pozdrawiam
Ewa

Worek i 4 pierwsze razy

No dobra...uszyłam tę sukienkę, o którą pytałam Was na fb. Granatowy dresowy worek. Oczywiście jak to u mnie, nie wygląda tak jak ta w Burdzie. Tamta był ogroooooomna. Źle się czułam w takiej wielkiej więc trochę zwęziłam. Dodałam długi rękaw bo ostatnio ciągle marznę. I tak zwężałam te rękawy, że ostatecznie są lekko za wąskie... Nawet kieszenie wszyłam w szwach ale że zwężałam sukienkę po bokach to i kieszenie wycięłam. A dlaczego 4 pierwsze razy?
1. pierwszy raz wszyłam kieszenie w szwach bocznych
2. pierwszy raz nie wykończyłam dołu, dekoltu i rękawów, zostawiłam surowy gdzieniegdzie rolujący się brzeg- no w końcu tak jest modnie w dresówce...podobno...
3. nie zastosowałam żadnego stebnowania
4. PIERWSZY RAZ POKAZAŁAM WAM SUKIENKĘ :-)


Zdjęcia są kiepskie, robione w nocy. Mam nadzieję, że niedługo dorzucę fotki na sobie i sukienki i ostatniej podobnej bluzki.




pozdrawiam
Ewa

środa, 25 listopada 2015

Znowu biała...

burda.pl 
Wczoraj pokazałam Wam koszulkę mojej siostrzenicy. Dziś zobaczycie co zrobiłam z resztą białej dzianiny, która mi po niej pozostała.
Odkąd zobaczyłam ten model sukienki (127) w Burdzie 10/2014, wiedziałam, że muszę go wykorzystać. I nawet uszyłam sobie na jego podstawie czarną cienką bluzkę  rok temu ale niestety bardzo źle wygląda ta czerń na zdjęciach, zawsze wychodzi szara i sprana. Więc dlatego jej nie widzieliście. Dzisiejsza wygląda lepiej. Mówiłam Wam już, że lubię białe t-shirty? Bo to chyba już trzecia biała, którą pokazuję :-)
Wykrój na sukienkę był bardzo szeroki, więc go zwęziłam. Dekolt też troszkę poszerzyłam. Rękaw wydłużyłam, chociaż na długi nie wystarczyło i jest takie 3/4. Do wykończeń wykorzystałam resztkę białej bawełny po tej bluzce, dół i rękawy to szerokie plisy, dekolt obszyty lamówką. Szwy przestębnowane. Zdjęć na ludziu na razie brak. Może kiedyś dorwę jakiegoś chętnego fotografa ;-)








pozdrawiam
Ewa

wtorek, 24 listopada 2015

Zaczynamy produkcję...



prezentów świątecznych. Nie wiem, czy już wspominałam Wam o tym, że w tym roku zaplanowałam uszycie bluzy lub innej części garderoby jako dodatek do prezentu każdemu dziecku w Naszych rodzinach. Mój siostrzeniec Maciek będzie bogatszy o strzałkową bluzę( już widzieliście) i myślę, że jeszcze coś doszyję. Moja siostrzenica Alicja dostanie m.in. tę bluzkę biało- szarą.I także jestem pewna, że to nie koniec prezentów dla niej.


Tradycyjnie, postawiłam na prosty raglanowy krój. Materiał to cienka elastyczna dzianinka t-shirtowa. Przód w białe koła na szarym tle, reszta biała. Dzianina kupiona na dresowka.pl. Wykończenie -jak zwykle- plisy na dole i rękawach, dekolt obszyty lamówką. Zastanawiam się czasem, czy jest sens pokazywać tu to co szyje, bo wszystko jest takie samo, proste w kroju, bez szaleństwa w kolorach... Ale nic na to nie poradzę, że lubię takie proste rzeczy :-) Zobaczcie jeszcze co uszyła moja koleżanka swojej córeczce z tego właśnie materiału. Zapraszam serdecznie do odwiedzenia jej strony.
Z reszty białej dzianiny powstaje bluzka dla mnie.... Taaaak, w końcu coś dla dorosłych.... I pokażę ją jutro , jeśli dziś ją dokończę bo na razie to ona wykańcza mnie... ;-)










Na fb już pokazałam dywan szydełkowy więc pokażę i tu. Od dawna miałam ochotę na taki dywanik, ale jak to u mnie bywa, każdy  nowy pomysł musi nabrać mocy urzędowej. W końcu się zebrałam, kupiłam 4 motki 100 metrowe sznurka bawełnianego i wydziergałam ten dywanik. Kilka razy musiałam prawie cały pruć i robić od początku bo albo falował albo brzegi się zwijały ale  w końcu  jakimś cudem udało mi się go dokończyć. Teraz ma średnicę ok. 87 cm. Na razie zostanie w takim rozmiarze, ale nie wykluczone, że jeszcze się kiedyś powiększy ;-) W tej chwili dywan przygarnął Konrad i oddać nie chce...
  



pozdrawiam
Ewa

piątek, 6 listopada 2015

Plusiki

Kupiłam kawałek znanego w naszym blogowym światku dresu w plusiki- czy jak kto woli-krzyżyki. Od razu wiedziałam, że powstanie kolejna prosta bluza dla Konrada. Dziecko zadowolone, już nosiło więc to najważniejsze ;-) Model najprostszy na świecie, bez zbędnych ozdób i dekoracji, całość wykończona pliskami.



Plusiki już mamy, czas poszukać minusów ;-)
pozdrawiam 
Ewa