 |
burda.pl |
Od dawna chodziła mi po głowie myśl, by uszyć sobie spodnie. Nie podejmowałam się tego bo to nie jest tak prosta sprawa gdy się nie jest wysoką długonogą modelką i nosi się rozmiar większy niż S. I na dodatek ma się sporą różnicę między biodrami a talią. Ale gdy znalazłam na strychu moich rodziców kupony starych materiałów ( myślę, że są starsze ode mnie!) w dobrym stanie zdecydowałam się podjąć wyzwanie uszycia sobie gaci. Wybrałam model przypominający dżinsy-115, Burda3/2014. Poszerzyłam nogawki bo materiał miałam kompletnie nie elastyczny( a w tym modelu taki jednak jest potrzebny). Niestety przy przymiarce okazało się, że jednak wyszły za małe( zima przyniosła kilka dodatkowych kg... ). Postanowiłam ratować sytuację wszywając w bok na całej długości pasek materiału (lampas?) Z tyłu oczywiście odstawały więc są zaszewki. Muszę jakoś skorygować wykrój bo planuję uszyć następne. Z rozporkiem oczywiście miałam problem, chociaż już je szyłam. Jakoś przebrnęłam. Brakuje zapięcia, planowałam dekoracyjne haftki ale zazwyczaj noszę pasek więc i tak ich nie widać, dziurki na guzik nie chce mi się robić więc przyszyję chyba zatrzaski.Wszystkie szwy ostębnowane.




 |
burda.pl |
A do spodni uszyłam biały t-shirt. Biały to mój ulubiony kolor. Mam sporo białych koszulek, w domu białe ściany i białe meble. Kiedyś mój mąż śmiał się ze mnie, że jeśli na zakupach nic sobie nie znajdę to zawsze kupuję kolejny biały t-shirt. Tak lubię i nic na to nie poradzę. To jest druga biała koszulka jaką uszyłam. Poprzednia jest bez rękawów, uszyta latem i noszę ją często. Wykrój na tę bluzkę wykorzystałam z modelu 114, Burda 3/2014. Zrezygnowałam z zakładek i wykorzystałam tylko równe boki by mieć podstawowy szablon na prostą bluzkę.Sama w sobie ta bluzka z Burdy jest fajna i taką bym chciała ale miałam za mało materiału. A cienki dżersej na tą bluzkę mam jak zwykle z czegoś innego. Jakiś czas temu w sh kupiłam w idealnym stanie t-shirt znanej sieciówki. Odprułam lamówkę z dekoltu, resztę rozcięłam przy szwach. Niestety przy przymiarce okazało się, że podkrój pachy jest za głęboki ( to już któryś raz zdarza mi się w Burdzie) i rękaw pomimo tego, że poprawnie wszyty to wygląda nie dobrze. Dobę odczekałam, nerwy uspokoiłam ( bo już nie wiem czy te wykroje coś maja nie tak, czy to ja nie umiem dobrze uszyć prostej rzeczy , czy coś z moimi ramionami jest nie tak...), w niedzielę całą bluzkę rozprułam, zmniejszyłam podkrój pachy, skróciłam główkę rękawa i teraz wygląda mniej więcej ok. Nie wiem czy zrobiłam to zgodnie ze sztuką krawiecką, ważne, że zadziałało:-) Na przodzie dodałam plisę, dekolt obszyłam tą samą lamówką, wszystkie szwy ostębnowałam. I już .

A na koniec mój mały model zaprezentuje Państwu swoją nową kurtkę:-)
pozdrawiam
Ewa