Ostatnio widzieliście uszyte bluzy dla 3 dziewczynek, więc dziś będą bluzy dla 3 chłopców.
Mój siostrzeniec od lat uwielbia dinozaury i wszystko co z nimi związane, więc gdy tylko zobaczyłam tę cienką dresówkę z motywem dinozaurów origami, wiedziałam, że muszę ją mieć! ;-) Z braku czasu i pomysłów uszyłam szybką prostą w formie bluzę ze zwykłym rękawem. Z końcówki materiału wykonałam identyczną dla mego " Dada "- jak mawia moja mała sąsiadka Róża :-), bo Konrad też lubi dinusie!
A dla bratanka mego męża uszyłam bluzę w strzałeczki. Podobną ma już i Konrad i Maciek.
pozdrawiam ciągle świątecznie
Ewa
piątek, 25 grudnia 2015
Prezenty
Jak już Wam wspominałam, w tym roku postanowiłam do każdego prezentu dziecięcego dorzucić coś uszytego. Dziś pokażę Wam trzy sztuki: dwie bluzo/sukienko/tuniki dla dwulatek: Julii r.98 i Mai r.92 oraz dłuższą bluzę dla dziewięcioletniej Wiktorii r.152. Wszystkie rzeczy szyte z drukowanych dresówek z różnych sklepów internetowych.
Dwie małe miętowe sukieneczki w liski są na podstawie wykrojów 147 i 148 z Burdy 8/2014 z moimi zmianami przy dekolcie i na dole- dodałam gumki na bokach.
Bluza ecru w granatowe piórka to zwykły raglanowy krój z dołem zaokrąglonym. Miałam zamiar delikatnie ozdobić tę bluzę przez dodanie na plecach łezki i granatowej wstążki na wiązanie ale...zabrakło mi czasu ;-) Następnym razem bardziej się postaram :-)
pozdrawiam świątecznie
Ewa
Dwie małe miętowe sukieneczki w liski są na podstawie wykrojów 147 i 148 z Burdy 8/2014 z moimi zmianami przy dekolcie i na dole- dodałam gumki na bokach.
Bluza ecru w granatowe piórka to zwykły raglanowy krój z dołem zaokrąglonym. Miałam zamiar delikatnie ozdobić tę bluzę przez dodanie na plecach łezki i granatowej wstążki na wiązanie ale...zabrakło mi czasu ;-) Następnym razem bardziej się postaram :-)
pozdrawiam świątecznie
Ewa
środa, 16 grudnia 2015
Coś na szarość za oknem...
Fajnie jest mieć sąsiada. Takiego, który pomoże, gdy trzeba. Takiego, który na kawę zaprosi, dziecka przypilnuje albo z przedszkola odbierze. Takiego, który chlebem się podzieli albo w internecie coś bardzo potrzebnego zamówi. Takiego, który tort upiecze i takiego, który jakieś małe marzenie spełni. Ja mam takie sąsiadki, chociaż mieszkają albo na innym piętrze, albo w innej klatce albo jeszcze przy innej ulicy. Takie mam sąsiadki i je lubię. I dziś to ja jestem tą sąsiadką, która spełniła malutkie marzenie pewnej mamy. Owa mama zapragnęła na Święta 3 sukienki: jedną dla siebie i dwie dla swoich córeczek. Chciała, by wszystkie byłe identyczne. Wspólnie wybrałyśmy bananową cienką dresówkę i znane wszystkim pandy na kieszonki. I uszyły się trzy proste sukienki, z krótszym przodem, z pandowymi kieszonkami w szwach bocznych i na lewej piersi. Wszystkie dekolty wykończone lamówką. Dobierając odpowiedni kolor nici w hurtowni, natknęłam się na metki z rozmiarem. Cena była bardzo niska więc postanowiłam kilka zakupić. I w ten sposób oznaczone metkami sukienki mamie nie będą się mieszać, która do kogo należy. Niedługo zobaczycie jeszcze kilka sukieneczek z metkami, które będę szyła w prezencie .


A jeszcze się Wam pochwalę, że dopisało mi szczęście i wygrałam dwa rozdania na innych fajnych blogach.
Moje nowe podkładki pod kubki od Odnawialni
oraz druciany kosz i śliczna zawieszka gwiazdkowa od Baba Ma Dom firmy Decoraga
pozdrawiam
Ewa
A jeszcze się Wam pochwalę, że dopisało mi szczęście i wygrałam dwa rozdania na innych fajnych blogach.
Moje nowe podkładki pod kubki od Odnawialni
oraz druciany kosz i śliczna zawieszka gwiazdkowa od Baba Ma Dom firmy Decoraga
pozdrawiam
Ewa
czwartek, 10 grudnia 2015
Lisek nr 2
Idąc za ciosem ( i za brakiem chęci zmiany nici w overlocku,żeby uszyć coś innego ;-)) wczoraj uszyłam jeszcze jedną bluzkę z liskiem- tym razem dla mojego synka. Syn, jak widać, zadowolony. Pierwsze spojrzenie: Mamo, to lisek. Fajny. Jutro włożę do przedszkola. No i włożył dziś. Zdjęcia z dzisiejszego poranka, szczegółów nie będzie bo nie wiele się różni od poprzedniej. A spodnie są z tego posta.
pozdrawiam
Ewa
pozdrawiam
Ewa
środa, 9 grudnia 2015
Lisek? Wilczek? Lis polarny !
Na wielu fb-owych grupach szyjących można obejrzeć masę bluz lisowo-wilkowych. Mnie też się podobały i postanowiłam kiedyś taką uszyć. I niedawno na jednym z blogów zobaczyłam szybkiego tutka jak taką bluzę wykonać od A do Z. Wczorajszy wieczór należał właśnie do tej bluzy. Moja wersja nie jest rudo-biała. Dlaczego? Bo nie miałam pomarańczowego materiału... a także dlatego , że zawsze mam problem z praniem ubrań z łączonych tkanin,np biało-czarne lub biały z innym kolorem. A tę szarą spokojnie mogę wrzucić razem z białymi rzeczami :-)
Bluzę szyje się szybko. Miałam problem z przyszyciem oczu i noska i z tych rzeczy nie jestem zadowolona ale generalnie mi się całość podoba. Na zbliżeniach widać stębnowania, wszystkie brzegi wykończone plisami.
Ta sztuka leci do mojej siostrzenicy Alicji, ale już myślę nad podobną wersją dla mojego Kondzia. Myślę, że mu się spodoba ten polarny lisek :-) A co wymyślicie o niej? Wygląda na chłopięcą czy dziewczęcą?
pozdrawiam
Ewa
Bluzę szyje się szybko. Miałam problem z przyszyciem oczu i noska i z tych rzeczy nie jestem zadowolona ale generalnie mi się całość podoba. Na zbliżeniach widać stębnowania, wszystkie brzegi wykończone plisami.
Ta sztuka leci do mojej siostrzenicy Alicji, ale już myślę nad podobną wersją dla mojego Kondzia. Myślę, że mu się spodoba ten polarny lisek :-) A co wymyślicie o niej? Wygląda na chłopięcą czy dziewczęcą?
pozdrawiam
Ewa
niedziela, 29 listopada 2015
Zygzak
W tej grupce resztek znalazłam dwa kawałki odpowiednie na kolejną bluzkę dla Alicji: granatowa dzianina koszulkowa i druga taka sama tylko malowana w zygzaki. Troszkę zmodyfikowałam wykrój podstawowy na koszulkę z długim rękawem. Pocięłam przód i dodałam na ramionach...no właśnie co? Nie wiem jak to nazwać... ale wiecie o co chodzi gdy patrzycie na zdjęcia. W sukience z poprzedniego postu nie było żadnych przeszyć, dziś jednak już powróciły stębnowania, ściągacze na dole i rękawach a także lamówka przy dekolcie.
Ja mam wrażenie, że może odrobinę za dużo się dzieje na tej bluzce ale myślę, że Ali się spodoba :-) Do tej pory z każdej rzeczy uszytej przeze mnie była zadowolona!
pozdrawiam
Ewa
Ja mam wrażenie, że może odrobinę za dużo się dzieje na tej bluzce ale myślę, że Ali się spodoba :-) Do tej pory z każdej rzeczy uszytej przeze mnie była zadowolona!
pozdrawiam
Ewa
Worek i 4 pierwsze razy
No dobra...uszyłam tę sukienkę, o którą pytałam Was na fb. Granatowy dresowy worek. Oczywiście jak to u mnie, nie wygląda tak jak ta w Burdzie. Tamta był ogroooooomna. Źle się czułam w takiej wielkiej więc trochę zwęziłam. Dodałam długi rękaw bo ostatnio ciągle marznę. I tak zwężałam te rękawy, że ostatecznie są lekko za wąskie... Nawet kieszenie wszyłam w szwach ale że zwężałam sukienkę po bokach to i kieszenie wycięłam. A dlaczego 4 pierwsze razy?
1. pierwszy raz wszyłam kieszenie w szwach bocznych
2. pierwszy raz nie wykończyłam dołu, dekoltu i rękawów, zostawiłam surowy gdzieniegdzie rolujący się brzeg- no w końcu tak jest modnie w dresówce...podobno...
3. nie zastosowałam żadnego stebnowania
4. PIERWSZY RAZ POKAZAŁAM WAM SUKIENKĘ :-)
Zdjęcia są kiepskie, robione w nocy. Mam nadzieję, że niedługo dorzucę fotki na sobie i sukienki i ostatniej podobnej bluzki.
pozdrawiam
Ewa
1. pierwszy raz wszyłam kieszenie w szwach bocznych
2. pierwszy raz nie wykończyłam dołu, dekoltu i rękawów, zostawiłam surowy gdzieniegdzie rolujący się brzeg- no w końcu tak jest modnie w dresówce...podobno...
3. nie zastosowałam żadnego stebnowania
4. PIERWSZY RAZ POKAZAŁAM WAM SUKIENKĘ :-)
Zdjęcia są kiepskie, robione w nocy. Mam nadzieję, że niedługo dorzucę fotki na sobie i sukienki i ostatniej podobnej bluzki.
pozdrawiam
Ewa
Subskrybuj:
Posty (Atom)