![]() |
burda.com |
Pamiętacie czarną pikowaną kurtkę? Noszę ją często. Ale przydałoby się coś nowego, jak to z kobietami bywa. Miałam w szafie nie duży kawałek grafitowego flauszu (1,2m x 1,5m) Postanowiłam ponownie wykorzystać tamten wykrój ( 112, Burda 10/2010) ale uszyć dłuższą rzecz.
Przestębnowane zaszewki na ramionach, szwy zeszły się idealnie na obu ramionach czego niestety tu nie widać.
Na początku miała być stójka z grubego ściągacza i rękawy przedłużone takim samym. Niestety, jak to bywa często gdy się kupuje na raty a nie wszystko razem kolory się różnią. I tak jakoś w ogóle nie podobało mi się z tym ściągaczami (na dodatek w trakcie prasowania ten przy szyi brzydko rozciągnęłam) więc je wszystkie odprułam i postanowiłam zostawić kurtko-płaszczyk taki gładki z krótszymi rękawami. W środku podszewka stara jak świat, z domu rodzinnego gdzie leżała chyba z 20 lat ale jest w bardzo dobrym stanie.Podszewkę przepikowałam z ociepliną , namęczyłam się przy tym bardzo ale i tak idealnie nie wyglądała. Włożyłam ją w ten flausz, przymierzyłam i poczułam się jak w zimowym palcie. Za grubo. A to miało być okrycie jesienno- wiosenne. Wyprułam więc i wycięłam jeszcze jedną podszewkę( tył na środku łączony, inaczej się nie dało). Zazdroszczę tym , którzy radzą sobie z podszewkami. Jak bym się nie starałam składać, przypinać i wycinać to i tak będzie krzywo. Ale jakoś tam wygląda...Pomiędzy podszewką a odszyciem przodu jest biała wypustka zrobiona ze sznurowadła i satynowej lamówki. W końcu pamiętałam o pętelce do wieszania. Chociaż już szyłam ten model to zapomniałam co i jak z tym kieszeniami z listwą. W końcu znalazłam jak to się robi w SZYCIU KROK PO KROKU 1/2014. Na razie brak jakiegokolwiek zapięcia bo nie wiem czy zrobić dziurki i guziki czy zatrzaski. I bardziej mi się podoba z tym rozłożonym klapkami.
Koszt ogólny to chyba nie więcej niż 50zł ( ok 35zł/m flauszu, 3 m lamówki, nici, trochę flizeliny)
pozdrawiam
Ewa